W naszej szerokości geograficznej najczęściej spotykamy się z glistami i tasiemcami. Z całą pewnością są Ci znane obie te nazwy, choćby z tego powodu, że pasożyty te występują także u ludzi. W zasadzie pies powinien być profilaktycznie odrobaczany co pół roku, ale nie zawsze się o tym pamięta. W każdym razie, skoro naprawdę kochasz swojego psa, nie powinno stanowić dla Ciebie problemu dokładniejsze przyjrzenie się wydalonemu przezeń kałowi. Naturalnie, nie za każdym razem. Na to Cię nie namawiam. Zrób to przynajmniej raz na jakiś czas.

Może się zdarzyć, że zauważysz w kale coś, co będzie przypominać makaron spaghetti lub kawałki wstążki.
Jeżeli pies z niewiadomych powodów schudnie lub będzie tarł zadem o podłoże (to może mieć także inne przyczyny), powodem mogą być robaki. Decyduje, naturalnie, badanie kału w laboratorium.

W zasadzie można założyć, że każdy szczeniak ma glisty. Przyczyną nie są brudne kojce czy niechlujstwo hodowców, lecz bardzo skomplikowany cykl rozwoju tych mało sympatycznych stworzeń. Zaczyna się od zarobaczenia młodej suki. To może nastąpić wszędzie. Jaja glist są wyjątkowo odporne na wysychanie i na środki czyszczące i zawsze gdzieś mogą przetrwać. Suka zostaje wyleczona, ale w jej mięśniach pozostają jeszcze larwy, których nie da się usunąć. Gdy tylko suka ma cieczkę, część larw przedostaje się do krwi, potem  przez wątrobę i płuca trafia do jelit. Jeżeli suka zostanie zaszczeniona, larwy dostaną się do organizmów szczeniąt jeszcze w ciele matki. Tak więc można u nich znaleźć robaki już tydzień, dwa tygodnie po narodzinach.
Dla dorosłych psów robaki nie są bardzo groźne, ale dla szczeniaka mogą stać się naprawdę niebezpieczne. Z tego powodu, niezależnie od diagnozy, należy założyć, że psy są zarobaczone i postępować według następującego schematu. Jeżeli masz szczenną sukę, powinieneś ją odrobaczyć (środkami przepisanymi przez weterynarza) mniej więcej 2 tygodnie przed porodem, to jej na pewno nie zaszkodzi, nie musisz się denerwować.